O autorze
Jak na zakonnika przystało, nie tracąc nadziei więc i pogody ducha, staram się pokonać w sobie lenistwo, ową siłę ciążenia, która podpowiada mi nieustannie, że komfort jest lepszy od wyrzeczenia a korzyścią mierzy się wszelkie ludzkie dokonania. Z dystansem wobec świata, na jaki pozwalają klasztorne mury i w nieco wolniejszym od jego tempie życia, potykam się codziennie o własną głupotę. Stąd moje blogowanie dotyczy tego co uznaję za mądre lub głupie w "małych" i "wielkich" sprawach ludzkich. Wydaje się bowiem, iż wszystko w naszym świecie oprócz człowieka i osobowego zła jest wolne od głupoty. Tylko pozazdrościć!

Nowi kaznodzieje w natarciu!

Do tej pory zmorą straszącą z ambon w polskich kościołach bywali politykujący księża. Od niedawna można zaobserwować tendencję odwrotną kiedy to politycy wygłaszają kazania podczas zgromadzeń religijnych. Oba pomysły są zgubne dla Kościoła.

Czy znajdzie się w tym kraju odważny Biskup, który zwróci uwagę Panu Prezydentowi i Panu Prezesowi, aby powstrzymali się od partyjnej propagandy podczas zgromadzeń liturgicznych i religijnych?

Obaj wspomniani panowie świadomie wykorzystują język religii oraz przestrzeń religijnej komunikacji do prowadzenia politycznej gry. To już kolejna "partyjna pielgrzymka" z przyzwoleniem duchownych.

Pan Prezydent, jak kuty na cztery łapy ludowy kaznodzieja, mówi o świętym miejscu, do którego pielgrzymi przybyli, o modlitwie, no i oczywiście wspomina o papieżu Janie Pawle II.
Czy Pan Prezydent postanowił tym razem uwolnić kaznodziejów od pełnienia ich obowiązków?
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...